Pedagogizacja rodziców

Nie jest łatwo być rodzicem, a jeszcze trudniej być wystarczająco dobrym rodzicem. Każdy z rodziców życzyłby sobie, aby jego dziecko zdobyło w życiu jak najwięcej, aby mogło z dumą powiedzieć: udało nam się wychowanie naszego dziecka.
Rodzice mogą z dużym powodzeniem kierować rozwojem swojego dziecka, chociaż czasem poświęcają się bezgranicznie, stawiając sobie nierealne, wysokie wymagania, bo chcą swoim dzieciom dać jak najwięcej. Dzieci szybko uczą się, że mogą od rodziców wiele oczekiwać, a niekiedy nawet żądać. Wobec tego rodzice znajdują się pod presją: z jednej strony poczucia winy, że nie robią wszystkiego tak jak powinni, a z drugiej – pod presją rosnących wymagań dzieci. Zwłaszcza matki mają zdolność do poświęceń. Zaspokajają żądania syna bądź córki bez ograniczeń. A tak być nie powinno. Obowiązkiem rodziców jest zaspokajanie potrzeb dziecka szczególnie małego. Z upływem lat dziecko w coraz mniejszym stopniu potrzebuje natychmiastowego zaspokajania swoich potrzeb. Rodzice powinni uczyć dziecko krok po kroku, że niektóre zachcianki mogą poczekać, że czasem trzeba wstrzymać chwilowy dyskomfort, kiedy sytuacja tego wymaga. Jeśli dziecko nie nauczy się tego w odpowiednim czasie, pozostanie niedojrzałe emocjonalnie i nie będzie potrafiło liczyć się z potrzebami i uczuciami innych ludzi. Kiedy słyszymy od dziecka, że ono czegoś pragnie, to zawsze powinniśmy zadać pytanie: „Czy ono tego potrzebuje, czy tylko chce?” Czasem niełatwo odróżnić te dwie sprawy. Dziecko potrafi bardzo przekonywująco uzasadnić, że właśnie od tej upragnionej rzeczy zależy jego szczęście. Niejednokrotnie zachcianki dziecka to studnia bez dna. Jeśli będziemy ciągle im ulegać, to nigdy nie nadejdzie kres zadań a dziecko uczy się coraz skuteczniej manipulować uległymi rodzicami. Nic dobrego nie wynika z takiej postawy, zarówno dla udręczonych rodziców, jak i dla dzieci. Ulegli rodzice uczą się na własnym przykładzie jak nie bronić swoich racji i jak w życiu kierować się słabością. Za swoje poświecenie i oddanie oczekują od swoich dzieci miłości i wdzięczności a z reguły tego nie otrzymują dlatego, że dzieci zajęte są głównie sobą, swoimi emocjami.
Nigdy nie powinniśmy stworzyć sytuacji, żeby dziecko znalazło się na pozycji oskarżyciela. Dzieci są mistrzami w zaskakiwaniu rodziców i w wykorzystywaniu chwil ich słabości. Zadają rodzicom mnóstwo pytań i żądają natychmiastowych odpowiedzi. Rodzice często poddają się presji dzieci, zamiast dać sobie prawo do namysłu. Zamiast natychmiast coś obiecywać, czy rozwiązywać jakiś pozornie nie cierpiący zwłoki problem, można odpowiedzieć: „Omówimy to z tatą”, „Za chwilę usiądziemy i spokojnie porozmawiamy”…
Rodzice powinni swojemu dziecku ofiarować przede wszystkim czas i uwagę.
Dziecko musi czuć bliskość rodziców. Rozmowa z dzieckiem jest bardzo istotna jak również uśmiech do niego skierowany. Jeżeli odpowiadamy mu chętnie, z jego pytań i naszych odpowiedzi wywiązuje się interesująca rozmowa. Można zapytać czego nauczyło się dzisiaj w przedszkolu, jakich ma kolegów… Dziecko powinno być przekonane, że to, co się dzieje w przedszkolu jest również ważne dla jego rodziców. Należy dać mu możliwość opowiedzenia o swych sprawach i problemach. Tylko ścisła współpraca rodziców z przedszkolem może przynieść efekty wychowawcze. Rodzice powinni angażować swoje pociechy do prostych prac domowych, gdyż praca kształtuje pozytywne cechy charakteru i usposobienia: uczy zaradności, wytrzymałości, rozwija spostrzegawczość, usprawnia ręce itp. Obowiązkiem rodziców jest uczenie swych pociech brania odpowiedzialności za swe czyny.
Wychowanie bez porażki to nie tylko zwracanie uwagi na to, co złe i niewłaściwe ale również zauważanie dobrych cech u dziecka. Dlatego też nie należy szczędzić swemu dziecku pochwał jeśli jest grzeczne, coś dobrze robi. Pochwała to najlepszy sposób, by pociecha chciała postarać się następnym razem. Jako rodzice nie powinniśmy dzieciom odbierać nadziei mówiąc, że ich marzenia mogą się nie spełnić.
Bardzo ważne jest tworzenie więzów między rodzicami a dzieckiem. Czas który spędzamy wspólnie – jedząc posiłek, oglądając telewizję czy grając wspólnie w piłkę jest czymś ważnym. Tak ważnym, że niekiedy powinniśmy zrezygnować z własnych planów i ten cenny czas poświęcić naszym pociechom, które z pewnością będą nam wdzięczne.
Rodzice powinni nauczyć dzieci posłuszeństwa, porządku, odpowiedzialności i współdziałania. Żeby odnieść w tym sukces, trzeba być konsekwentnym w działaniu, żeby to co się robi, było zbieżne z tym, co się mówi. Obydwoje rodzice powinni zawsze popierać się nawzajem, by spowodować, aby dziecko wierzyło, że odczuwają to samo w stosunku do jakiegoś określonego zachowania. Dzieci powinny liczyć się ze zdaniem rodziców. Błędem jest jeśli np. jedno z rodziców zabrania czegoś a drugie pozwala. Wtedy dziecko widzi obrońcę. Nazbyt ustępujący rodzice natrafiają równie często na trudności wychowawcze jak rodzice nazbyt surowi, gdyż ich dzieci okazują się samolubne, uparte, bezwzględne wobec potrzeb swoich rodziców.
Rodzice powinni liczyć się z możliwościami swojego dziecka, nie stawiać mu zbyt wygórowanych wymagań. Zawsze należy docenić jego wysiłek oraz pomóc dziecku dostrzec, ze ciężka praca daje długofalowe efekty. Zadaniem rodziców jest również pokazanie, jak ważna jest nauka na własnych błędach, ale jeszcze ważniejsze obrócenie porażki w dobrą lekcję życia. Rodzice powinni oceniać swoje dzieci w myśl zasady: pozytywnie – negatywnie – pozytywnie. Rozumieć to należy w następujący sposób: „ zawsze należy zaczynać od komentarzy pozytywnych, aby nie zniechęcać dziecka. Następnie przedstawić opinię negatywną (jeśli taka występuje), ale tuż za nią należy powiedzieć coś dobrego.”
Jeśli rodzice zareagują na pokazaną pracę dziecka komentarzem zarówno pozytywnym jak i negatywnym, jest szansa, że dziecko ponownie zwróci się do nich z prośbą o radę. Wychowanie to zwracanie uwagi na wszystko co dobre i złe.
Rodzice dzięki odpowiednim przeszkoleniom mogą podnieść swoje kwalifikacje wychowawcze i zapewnić sobie sukces w wychowaniu własnych dzieci.

Opracowała Jolanta Ziaja