Jest to pytanie trudne i nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. Proces wychowania dla każdego dziecka jest procesem skomplikowanym i indywidualnym. Opiera się na bardzo wielu elementach kształtujących młode osobowości. Jednym z wielu czynników mających wpływ na wychowanie dzieci jest środowisko kulturowe, kontakt dzieci z dobrami kultury. Wśród dóbr kultury, z którymi dziecko spotyka się każdego dnia znajduje się telewizja, czasopisma, gry komputerowe, itp.

Ani rodzice, ani w większości nauczyciele nie dorównują prezentowanym w tych dobrach wzorcom osobowym. Należy także pamiętać , że trudno jest żyć w okresie transformacji ustrojowej, gdy ulegają zmianie warunki rozwoju ekonomicznego. Zmiany te rodzą stresy i frustrację. Następuje rozluźnienie więzi rodzinnych.

Dochodzi do konfliktów między rodzicami, a także między rodzicami i dziećmi. Fakty te rodzą przemoc, agresję, doprowadzają do przestępczości.

Wielu rodziców i wychowawców zadaje sobie pytanie: dlaczego tak się dzieje? Otóż każde dziecko, nastolatek, pragnie miłości, akceptacji, poczucia bezpieczeństwa, pewności, że komuś na nim naprawdę zależy. Brak zaspokojenia wymienionych potrzeb rodzi poczucie niedowartościowania, bezradności, beznadziejności, niską samoocenę, zaburzenia własnej osobowości. Jeśli dzieci nie znajdą zaspokojenia wymienionych potrzeb w domu rodzinnym, to będą ich szukać poza nim. Efekty tego są łatwe do przewidzenia.

Co więcej należy robić, aby nie dopuścić do takiej sytuacji i poprawić relacje rodziców z dziećmi:
• Pierwszym krokiem w tym kierunku jest prośba. Prosząc dziecko okazujemy mu, że szanujemy jego uczucia i opinie.
• Następnie należy nauczyć się dziecko aktywnie słuchać, rozpoznawać, wyrażać i akceptować jego uczucia oraz swoje.
• Trzeba nauczyć się radzić sobie z trudnymi uczuciami, takimi jak: złość, lęk, niechęć.
• Nieodpowiednie i niepożądane zachowania dziecka musimy umieć modyfikować, lecz bez stosowania przemocy, czyli mądrze i skutecznie je karać, metodą uczenia dziecka ponoszenia konsekwencji własnych zachowań.
Jeśli zmuszeni jesteśmy dziecko karać, to kara powinna być sprawiedliwa i adekwatna do czynu. Nie może ona naruszać godności dziecka. Musi być wyrażona z miłością. Kara musi być zrozumiała dla dziecka i stopniowalna.
Musi również nastąpić sprawdzenie wykonania kary. Następnie należy dziecku wybaczyć i wyrazić wiarę w jego poprawę. Ale pamiętajmy, że z karami należy postępować bardzo ostrożnie, bowiem mogą one przynieść więcej krzywdy, aniżeli sukcesów wychowawczych.

Pamiętajmy, że brak nagrody też jest karą! Musimy umieć umiejętnie nagradzać. Krytyka i pochwała musi być oddzielona od nagrody i kary. Trzeba nagradzać konkretnie za coś ( a nie „na odczepnego’ ). Bardzo złą formą miłości do dziecka jest zaborczość wobec niego, realizowana często przez nadmierne kontrolowanie, manipulowanie lub szantaż emocjonalny, bowiem w ten sposób rodzic trzyma dziecko w stanie ciągłej od siebie zależności, tak traktowane dziecko staje się uległe i jest łatwą zdobyczą dla autorytatywnych przywódców grup nieformalnych czy sekt.

Najtrudniejszym zadaniem dla dorosłych jest nauczenie dziecka jak radzić powinno sobie z własną złością. Większość rodziców reaguje na dziecięcy gniew w sposób niewłaściwy, sądząc, iż jest to coś niedopuszczalnego i powinno być wyplenione z pomocą dyscypliny i kar. Zdławiona złość gromadzi się w podświadomości dziecka i zaczyna ono wyrażać ją poprzez agresję bierną. Takie dziecko na pewno nie będzie umiało radzić sobie ze swoją złością.

Dorośli mają wpływ na rozwój u dzieci agresji biernej, szczególnie przez swa niecierpliwość, niedotrzymywanie słowa, krytykowanie, lekceważenie, wyśmiewanie i drażnienie oraz przez własną złość!

Dzieci nie umieją się bronić przed złością rodziców, która wnika w nie, a następnie musi znaleźć gdzieś ujście i znajduje najczęściej w zachowaniach agresywnych.
Jak sobie radzić z tym problemem? Otóż należy nauczyć dziecko wyrażania swych frustracji w sposób asertywny. Znaczy to między innymi, że dziecko należy nauczyć w równym stopniu respektowania zarówno praw własnych jak i innych ludzi, aby w rezultacie mogło otwarcie i bez poczucia winy wyrażać swoje opinie, poglądy, emocje, nie „niszczyło” drugiej osoby. lecz okazywało jej szacunek.

O ile dzieciom zabraknie rodzicielskiego wychowania przyjmą one to co niesie im nasza „cywilizacja”. Dlatego też należy jak najwięcej czasu spędzać ze swoimi dziećmi, rozmawiać z nimi, swoim zachowaniem dawać dobry przykład, podsuwać im mądre teksty, zawierające głębokie treści moralne, pobudzające wyobraźnię dziecka i wywołujące najszlachetniejsze odczucia.

literatura:
Adele Faber, Elanie Mazalish pt. „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” Warszawa 1999.
opracowała: Wioletta Kuśpit